Jak dobrze mieć rodzeństwo!

środa, 6 lutego 2019

Udostępnij ten wpis:
Kochani środa praktycznie za nami, cieszycie się? Ja miałam zakręcony dzień i dlatego teraz korzystam z chwili dla siebie. Postanowiłam zrelaksować się z Wami i napisać coś od siebie. Od  samego rana krąży po mojej głowie pewna myśl, którą dzisiaj chcę się z Wami podzielić. Co prawda miała być kolejna recenzja, ale to może poczekać. Mianowicie po wczorajszym dniu kiedy mój najstarszy brat zaczął wspominać jak wyglądałam kiedyś, jaka byłam mała i jakie fryzury nosiłam, naszła mnie refleksja jak dobrze mieć rodzeństwo. 

Osoby które mnie znają doskonale wiedzą, że mam dwóch, dużo starszych braci. Ja byłam ostatnim rodzynkiem w naszym rodzinnym domu i niestety, gdy dorastałam moi bracia zakładali już własne rodziny. Ba, zostałam ciotką mając 6 miesięcy, to jest hit!

Nie wiem jak naprawdę wygląda życie na co dzień z braćmi, bo nigdy tego nie doświadczyłam,  raczej byłam w domu księżniczką, która zawsze twierdziła, że jest jedynaczką, bo z nikim nie musi dzielić pokoju. Jednak zdaje sobie sprawę jak dużo im zawdzięczam i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Może to brzmi nieco banalnie, ale nie każdy ma takie szczęście. Zawsze mogłam i w dalszym ciągu mogę na nich liczyć. Nie wyliczę ile razy dzwoniłam zasmarkana i zapłakana, że po raz kolejny pokłóciłam się z chłopakiem, czy między mną a mamą doszło do wymiany zdań. Zawsze byli moją osłoną i co było dla mnie najfajniejsze? Że przeważnie stawali po mojej stronie. Potrafią postawić mnie do pionu i razem ze mną analizują daną sytuację, dając cenne rady, które jeszcze nigdy nie zrobiły mi krzywdy. 

Relacje mamy na tyle bliskie, że nawet gdy zadzwonię w środku nocy oni zawsze służą mi dobrym słowem, radą czy w przypadku najstarszego brata obecnością. Drugi mieszka za granicą, przez co mamy nieco utrudniony kontakt fizyczny, ale emocjonalnie jesteśmy jak papużki nierozłączki. 

Owszem, potrafimy powiedzieć o kilka słów za dużo, ale bardzo szybko nam przechodzi i nie chowamy do siebie urazy. Każdemu życzę takiego rodzeństwa :) Może nieco podobnego wiekowo, co by można było podrywać fajnych kolegów :D Ja nie miałam takiej możliwości, bo wszyscy byli już za starzy dla mnie;)

Powiem Wam w tajemnicy, że już nie raz zastanawiałam się jak to jest mieć siostrę. To było zawsze moim marzeniem, którego wiedziałam, że rodzice już nie zrealizują. Ciekawe czy byłoby jak na filmach pożyczanie sobie ubrań nawzajem, czy doradzanie odnośnie makijażu czy innych tego typu rzeczy. 

A Wy jakie macie doświadczenia w tym temacie? Macie rodzeństwo za którym wskoczylibyście  w ogień? :)

16 komentarzy

  1. Wiem,że się powtórzę, ale jestem zakochana w tym zdjęciu i w zimowym klimacie. Pięknie <3

    Co do rodzeństwa, to moim marzeniem oczywiście, które nigdy się nie zrealizuje było i nadal jest, posiadanie siostry bliźniaczki. Czasami sobie wyobrażam jak to fajnie wymieniałybyśmy się imionami, nosiły te same ubrania i wkręcali wszystkich jeśli byłybyśmy prawie identyczne :)

    Co do rodzeństwa w prawdziwym życiu to mam młodszego brata o 5 lat, przez prawie całe życie mnie irytował (wydaje mi się, że za duża różnica wieku pomiędzy nami), ale teraz jest lepiej i już go akceptuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że zdjęcie tak bardzo się podoba! :) Ja także się powtórzę - spontaniczne zdjęcia są najlepsze :)

      Siostry bliźniaczki hmm, w sumie czemu by nie. Najgorzej jakby odbiła mi chłopaka :D jeśli byłybyśmy tak bardzo podobne, mogłoby to trochę skomplikować :D Natomiast skrycie chciałabym mieć córki bliźniaczki. Tylko pojawia się jeden problem - boje się, że w przypadku jednojajowych nie umiałabym je rozpoznać (chociaż ponoć matka zawsze pozna) :D Od mojej koleżanki z pracy córka ma właśnie dwie dziewczynki i gdy je widziałam naprawdę nie wiedziałam która to która, mimo, że chwile temu dokładnie mi powiedziała :D

      Młodszy brat na pewno był męczący, ale pewnie dlatego, że chciał na siebie uwagę zwrócić :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Ja nie mam rodzeństwa i nieco mi przykro z tego powodu. Zawsze marzyłam o starszym rodzeństwie, które będzie dla mnie takim oparciem o każdej porze dnia i nocy. Niestety, nie było mi to dane ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, nie wiem dlaczego zawsze myślałam, że masz rodzeństwo! :D Bycie jedynaczką ma na pewno swoje plusy, jak i minusy. Jednak masz pieseła i koteła, które Ci zastępują rodzeństwo :D

      Usuń
  3. Powiem trochę z innej strony- mam dwie córki- 7 i 3 lata - łączy je niesamowita więź, jedna bez drugiej czuje się dziwnie...uczą się od siebie nawzajem...i to jest świetne!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna dla drugiej jest autorytetem, super, że tak się dogadują! :) Pewnie to niesamowita frajda gdy się razem bawią. Ja zawsze uważałam, że dzieci powinny mieć rodzeństwo - wtedy inaczej się rozwijają i wychowują :)

      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Mam starszą siostrę o 11 lat, ale niestety, niezawsze się dogadujemy. Ja w rodzinie ogólnie inaczej patrzę na wiele spraw inaczej niż pozostali ;)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już spora różnica wieku między Wami, ale pewnie jakby przyszło co do czego to wskoczyłybyście za sobą w ogień :) Gdybyśmy byli wszyscy tacy sami i mieli podobne zdanie byłoby strasznie nudno! :) Dobrze, że się wyróżniasz:)

      Pozdrawiam Cię gorąco :)

      Usuń
  5. Ja też mam brata młodszego od siebie o 5 lat i też czasami zastanawiam się jak to by było mieć siostrę.
    Wszak kocham swojego brata i cieszę się, że go mam!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posiadanie siostry to pewnie plusy i minusy :D My już o tym się nie przekonamy, teraz ewentualnie nasze przyszłe pociechy :D

      Usuń
  6. Ja mam 4 rodzeństwa. 2 braci i 2 siostry wszyscy młodsi ode mnie, ale nigdy w życiu nie zamieniłabym ich na nikogo innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super duża rodzina! Pewnie Wasze spotkania są niesamowite. Mam znajomego, który ma dużo rodzeństwa i to fajna sprawa! :) W takim razie Ty pozostajesz tym "autorytetem" :D

      Usuń
  7. Ja mam młodszego brata i nigdy bym nie zamieniłabym go na kogoś innego. Mimo, że czasami się kłócimy, ale jak to mówią Kto się czubi ten się lubi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bywają gorsze, ale i lepsze dni. Nie ma rodziny idealnej, tak jak w związku się kłócimy, tak i z rodzeństwem. Taka kolej rzeczy, ale mam wrażenie, że konflikty z rodzeństwem jakoś szybciej przechodzą :D Ja w sumie nigdy nie chowałam urazy do brata, powiedzieliśmy sobie co mieliśmy do powiedzenia i po chwili było już normalnie :)

      Usuń
  8. Oj tak dobrze mieć rodzeństwa <3

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja mam i brata i siostrę... i powiem szczerze, że posiadanie rodzeństwa jest genialne i dlatego bardzo chciałam, żeby moja córka też je miała. Różnica może nie jest tak duża jak u Ciebie, ale też sporo (5,5 roku), ale ja widzę jak się przytulają i bawią, to od razu robi się cieplutko na sercu!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia