Pierwsze oznaki wiosny w lutym?

17 lutego 2019

Dzień dobry w tę jakże słoneczną i piękną niedzielę. Mnie dzisiaj pogoda totalnie zaskoczyła, pozytywnie rzecz jasna! Obudziło mnie piękne, mocne słońce, które padało prosto na moją twarz. Gdy zobaczyłam pogodę za oknem wiedziałam od razu: to będzie bardzo dobry dzień! :)

Chociaż od samego rana miałam przysłowiowego lenia, tak później ruszyłam jak rakieta do zaległości, które nazbierały mi się przez cały tydzień. Pierwszym elementem było pranie, które wyskakiwało już z kosza. Wstyd się przyznać, ale gdy pracuje się po 11 godzin, przez 5 dni to naprawdę po powrocie do domu nie marzy się o niczym innym jak kolacja i sen. Tak było i u mnie, ale spokojnie, zregenerowałam swoje siły i wszystko co dzisiaj zrobiłam jest tego przykładem. A więc, oprócz tego wybraliśmy się z mężem i naszym piesełem na spacer (czego efektem są zdjęcia poniżej), a następnie pomogłam mamie w lepieniu pierogów. I w tym momencie muszę się pochwalić, że idzie mi coraz lepiej! Coraz mniej kulfonów, a więcej prawdziwych, pięknych i okrąglutkich pierogów niczym ze zdjęć z książki kucharskiej :D 

Po obiedzie przyszła mi nieokiełznana energia, więc przetarłam okna i zrobiłam porządek z kwiatami. Część zostawiłam u nas, jeden przeniosłam do kuchni, a drugi emigrował do salonu :D Teraz czuje się fantastycznie i mam poczucie, że spożytkowałam ten dzień najlepiej jak potrafiłam. Na później zostawiłam sobie prasowanie. Przydałoby się także przebrać szafę, która za chwile nie będzie się domykać z nadmiaru ubrań, ale... może jutro :D

Nasz pobliski park
 - gdy drzewa pokryją zielone liście i trawa nabierze kolorów będzie jeszcze piękniej! :)


Co jak co, ale musiałam nową bluzkę uwiecznić na zdjeciu :D z ciekawostek Wam powiem, że była to bluzka mojej mamy, ale... cóż "pożyczyłam" sobie na wieczność;)

Co tu dużo mówić: mąż mnie chyba już nie cierpi, bo ciągle każe mu ustawiać się do selfiaków. 
A może już się przyzwyczaił? ;)
Nasz 14letni pieseł. Najlepszy przyjaciel i największa przylepka chodząca na tej planecie <3

 Nie wiem co ta mina ma oznaczać? Czy czas się bać? :D
 Uwielbiam nasze coniedzielne spacery;) To chyba już nasza taka mała tradycja <3


ŻYCZYMY MIŁEGO NIEDZIELNEGO POPOŁUDNIA! :)

6 komentarzy:

  1. Takie spacery są bardzo przyjemne tym bardziej że teraz pogoda się poprawiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. my byliśmy na weekend w Krakowie. 15 stopni:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Spacery z ukochanym to najlepsze co może być. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pogoda jak narazie jest wspaniała i mam nadzieję że już z Nami zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka fajna z Was para... a jak będziesz robić porządki w szafie to poczytaj jak to robi marie kondo - ma naprawdę fajne pomysły!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie przyjemniej się wychodzi na dwór, gdy za oknem piękna pogoda, słońce przyświeca, jest cieplutko ;) Gdy dzisiaj wychodziłam ze szkoły to było tak niebieskie niebo, że aż miło było zaczerpnąć powietrza i rozejrzeć się trochę. Idealny dzień na spacer i znacznie bardziej się chce robić cokolwiek :) O rany! Ale długo pracujesz, na pewno po tylu godzinach jest się zmęczonym i to jeszcze przez kilka dni. Mam tylko nadzieję, że praca nie jest bardzo stresująca i nie zżera z ciebie ogromy energii. I tak poza tym to śliczna z Was para :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia