"(nie)zwyczajna" Samantha Young

Dzień dobry! Dzisiaj dla odmiany opowiem krótko o książce, którą przeczytałam w ubiegły weekend. Szczerze mówiąc potrzebowałam odskoczni od mrocznych i krwawych kryminałów sięgając po coś lekkiego. Zazwyczaj gdy mam ochotę na przyjemne, a zarazem dobre książki decyduje się na twórczość Samanthy Young i wiecie co? Ani razu się nie zawiodłam :)

Szesnastoletnia Coment kompletnie nie odnajduje się w swoim otoczeniu. Jej życiem jest poezja i książki, które pochłania w zastraszającym tempie. Nie lubi być w centrum zainteresowania, nie przepada za imprezami. Ma dwie przyjaciółki, które nie zawsze ją rozumieją. Każda z nich jest inna, ma swój świat, jednak w razie potrzeby zawsze służą oparciem. Na co dzień Coment pisze swoje wiersze. Tym sposobem wyraża swoje emocje, przeważnie kierowane do rodziców, którym... dużo brakuje do ideału. Nie dość, że jest jedynaczką, to jeszcze rodzice nie okazują jej zainteresowania. Matka artystka całe dnie spędza w swojej pracowni, ojciec pisarz ma również swój świat i zajęcia. Cała trójka nie żyje razem, lecz obok siebie. Przez co nastolatka czuje się zagubiona. 


Wraz z rozpoczęciem roku w szkole pojawia się nowy chłopak. Przystojny Tobias zwraca uwagę większości dziewczyn w szkole. Wysoki, dobrze zbudowany Amerykanin staje się celem niejednej nastolatki. Dla Coment wydaje się być zadufanym w sobie bucem, któremu nie zależy na nauce. Pierwsze wrażenie u nauczycieli sprawia kiepskie, jednak Coment mimo wszystko... nie potrafi przestać o nim myśleć. 

Podczas zajęć angielskiego niespodziewanie profesor "zmusza" ich do pracy nad wspólnym zadaniem. Początkowo para ma trudności w komunikacji, jednak bardzo szybko się to zmienia i pojawia się między nimi wyjątkowa więź. 

Czy przystojniak, który mógłby mieć każdą dziewczynę w szkole i dla którego liczy się popularność mógłby zwrócić uwagę na zamkniętą w sobie, kompletnie nietowarzyską i zwyczajną dziewczynę? Przeczytajcie, a nie pożałujecie. 

Szczerze mówiąc fabuła książki przypominała mi w pewnych momentach sławny film "szkoła uczuć". Tam również "bad boy" ukrywa swoją relację z nieśmiałą "kujonką" aby znajomi się z niego nie śmiali. Nie chce przyznać, że poczuł do niej coś więcej, bo straci swoją reputację. Tam jednak uczucie i ich relacja zwycięża i liczą się tylko oni. Czy tak samo jest tutaj? Nie powiem Wam, ale na pewno będziecie zaskoczeni jak ich relacja się będzie rozwijać :)

Niezastąpionym wsparciem okazują się przyjaciółki. Mimo innych poglądów i kłótni, które między nimi występują - zawsze służą ramieniem do wypłakania się. Pojawia się także postać Stevena, kuzyna przystojnego Tobiasa, który nieźle namiesza i odegra równie ważną rolę. 

Jak dla mnie książka bardzo dobra. Czytało się ją bardzo przyjemnie. Jak już pisałam to nie jest moje pierwsze spotkanie z tą autorką i z pewnością nie ostatnie. Bardzo lubię styl Samanthy Young i jej pomysły na rozwiązywanie trudnych sytuacji. W (nie)zwyczajnej bardzo poruszyła mnie relacja z rodzicami, której nie potrafię sobie wyobrazić w życiu osobistym. 

Co tu dużo pisać, koniecznie przeczytajcie :) 
Moja ocena 9/10 :)

Komentarze

  1. Często oceniam książki po okładce i ta sugeruje, że to nie jest książka dla mnie :P Ale autorki nie znam, ale to jak dobrze o niej piszesz i jak wysoko ją oceniasz, sprawia, że mam ochotę się przekonać, czy i mi przypadłaby do gustu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam kiedyś. Na pierwszym miejscu stawiałam okładkę, a później streszczenie z tyłu :D Już dawno przestałam i dzięki temu czytam dobre książki, które kiedyś bym odrzuciła na samym początku :D

      Usuń
  2. Myślę, że mogłaby mi się spodobać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę przeczytać to czytam stylu krótką streszczenie ta jest ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także czytam z tyłu, albo wchodzę na lubimyczytać i tam podglądam opinie innych :)

      Usuń
  4. Jeżeli mam już sięgnąć po obyczajówkę, to ta autorka jest jedną z pierwszych którą szukam. Zapewne i po tą książkę więc sięgnę:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz