"Nigdy więcej" - Anna Bellon

Dzień dobry! :) Ostatnio przyciągają mnie książki stricte miłosne, pełne uczuć i życia codziennego. Ani trochę mi to nie przeszkadza, ponieważ kryminały już nieco mnie męczyły. Jak to się mówi, co za dużo to nie zdrowo. Teraz czas na coś łatwiejszego i mniej stresującego. Jeśli szukacie książki na "odmóżdżenie" to ta jest warta polecenia :)

Kuba i Iga poznają się zupełnie przypadkiem za pośrednictwem wspólnych znajomych. Od pierwszych chwil zaczyna coś między nimi iskrzyć. Bardzo szybko umawiają się na kolejne spotkanie, a ich znajomość zaczyna przybierać na sile. Wydaje się, że nadają na tej samej linii i obydwoje zakochują się w sobie do szaleństwa. Kuba to chłopak z mroczną przeszłością. Trzy lata wcześniej był w toksycznym związku, po którym nie wierzył, że uda mu się zaufać nowej dziewczynie. Prób było kilka, jednak żadna nie przetrwała. Z Igą było inaczej. Była delikatna, mądra, wyrozumiała. 

Niestety sielanka nie trwała zbyt długo. Na horyzoncie pojawia się Blanka, była dziewczyna Kuby. Na jaw wychodzi ich dawna, toksyczna relacja, a dziewczyna za wszelka cenę chce odzyskać swoją miłość. Przed Kubą i Igą ciężka próba. Czy dadzą radę? I czy ich krótki, ale intensywny związek przetrwa? Na co stać Blankę aby rozdzielić zakochanych? 


Osobiście książka oraz fabuła podobała mi się bardzo. Można powiedzieć, że jest to typowa młodzieżówka. Dylematy, powrót byłej miłości. Czy tak nie zdarza się w dzisiejszym świecie? Niektórzy wstydzą się przyznać, że czytają typowe młodzieżówki. Ja się z tym nie kryję, bo dla mnie taka odskocznia od mrocznych klimatów bywa zbawienna. 

Podczas "Nigdy więcej" przypomniały mi się początki naszego związku. Spotkania, spacery i wieczory spędzane pod kocem przy serialach czy filmach. Tak jak Iga i Kuba nie byliśmy nigdy nazbyt rozrywkowi. Zamiast hucznych imprez woleliśmy domowe zacisze, dlatego bardzo polubiłam tą dwójkę i do końca im kibicowałam. Zakończenie nieco mnie zaskoczyło i wbiło w fotel. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji i nie powiem, zrobiło mi się nieco przykro. 

Bardzo polecam Wam tę książkę, ja chętnie sięgnę po inne książki tej autorki :)
Moja ocena 9/10 :)

Komentarze

  1. Nawet nie wiesz kochana, jak bardzo Ci zazdroszczę lektury tej książki. Mam nadzieję, że mnie również uda się ją upolować. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że i mi podobałaby się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat odmóżdżenia mi nie potrzeba, ale przyznam, że i ja od pewnego czasu lubię po takie pozycje sięgnąć, chociaż wcześniej obchodziłam je szerokim łukiem. Nie wiem, starzeję się czy coś... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Zawsze uważałam, że te książki to dla gimnazjalistki, a tu proszę! Coraz bardziej mi się podobają :D

      Usuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic od Anny Bellon, może to najwyższy czas, bo lubię romantyczne pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie orientowałam się jakie jeszcze książki napisała ta autorka, to również moje pierwsze spotkanie :)

      Usuń
  5. Nigdy nie czytałam żadnej ksiązki tej autorki, więc z przyjemnością dodam ja do mojej listy książek do przeczytania :) Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :) Daj znać jak już przeczytasz, jestem ciekawa czy tylko na mnie zrobiła takie pozytywne wrażenie :)

      Usuń
  6. Widzę, że to romans, a po takie bardzo rzadko sięgam :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie też, dlatego sama się zdziwiłam, że tak bardzo mi się spodobała :)

      Usuń

Prześlij komentarz