Kocham, tęsknię, pamiętam

Tato, chciałabym Ci tyle powiedzieć, pokazać i po prostu się przytulić. Nie ma Cię już dziesięć lat, a mi się wydaje, że to wieczność. Tak naprawdę nigdy się z tym nie pogodziłam i nie pogodzę. Za szybko nas opuściłeś, w złym czasie i złym miejscu. Wierzę, że patrzysz na nas z góry i chronisz przed wszystkim co złe.

10 listopada to najgorszy dzień w roku. Najchętniej zakopałabym się pod kocem i wyszła dzień później. Jednak czy to coś zmieni? Smutek, pustka i żal będzie już zawsze...


Jestem dumna, że byłeś moim Tatą. Dużo mnie nauczyłeś, wspierałeś i kochałeś bezgranicznie. Nauczyłeś mnie szacunku do innych ludzi, pracowitości i pokazałeś jak piękny jest świat. 

Ja wciąż pamiętam, tęsknie i kocham. Wiem, że kiedyś spotkamy się tam na górze i już nikt nas nie rozdzieli.

Komentarze

  1. Bardzo wzruszający wpis kochana. Tata jest na pewno z ciebie dumny. 💕

    OdpowiedzUsuń
  2. Przytulam :( Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ukrywam, że dotarłam na Twojego bloga właśnie poprzez początek tego wpisu... Ja mam tak po stracie Mamy. W kwietniu będzie dwa lata a ja wciąż nie potrafię sobie z tym poradzić...

    U mnie blog generalnie czytelniczy, zapraszam Cię serdecznie :) ruszyły kolejne edycje moich dwóch wyzwań na 2020 rok Pod hasłem i Mini Czelendż), jeśli lubisz takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz