WOŚP - Do końca świata i jeden dzień dłużej ♥

Wspieranie akcji WOŚP to już coroczna tradycja. Każdego roku towarzyszą mi emocje w tym dniu. Chętnie wychodzę na miasto, wrzucam pieniążki do skrzynki i zbieram serduszka, którymi dziele się z innymi. Wydaje mi się, że to piękny gest i przede wszystkim wszystkie zebrane fundusze idą na szczytny cel!

Co roku w tym dniu pokazują w telewizji jak wiele dzieci - wcześniaczków żyje właśnie dzięki sprzętom zakupionych dzięki tej akcji. Szczerze mówiąc zawsze łapało mnie to za serce, lecz było to jednak 'daleko ode mnie'. Jednak gdy zaszłam w ciąże i poczułam tą małą istotkę we mnie... zaczęłam się bać o jej zdrowie. Zaczęłam sobie uświadamiać, że nikt nigdy nie wie, kiedy będzie potrzebować takiego specjalistycznego sprzętu. Dlatego wiele ludzi lekceważy tą zbiórkę bądź inne twierdząc, że to strata pieniędzy i naciągani (słyszałam to niejednokrotnie) Jednak zawsze trzeba pamiętać, że może teraz nie potrzebujemy pomocy, ale to zawsze może się odmienić. 

Codziennie trzęsłam się ze strachu, aby Malutka jeszcze siedziała w brzuszku. Widzę na co dzień jak rodzice wcześniaków muszą zmagać się z tą trudną sytuacją. Bogu dziękuję, że Nas to ominęło. Nie mniej jednak każdych wspieram i jestem z nimi całym sercem ♥

Zatem GRAJMY!
Do końca świata i jeden dzień dłużej :)

Rok temu było tak...



A DZIŚ 



Komentarze

  1. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy uratowała życie mojego siostrzeńca, który urodził się, jako wczesniak 10 grudnia minionego roku. Już jest z nami w domku. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorzej, że ludzie widzą tylko czubek własnego nosa i zżera ich zazdrość. To, co funduje nam Jurek (nie bez naszej pomocy) powinno zafundować nam państwo. Państwo nie umie, a umie to jeden człowiek mobilizujący Polaków na całym świecie! Podoba mi się to jak ludzie się jednoczą.
    I nawet jeśli sam Jurek coś na tym sam zarabia - niech zarabia! Praca w fundacji nadal jest pracą, a dzięki temu człowiekowi uratowano tyle bezbronnych istnień, że jeśli oznacza to, że mamy go za to utrzymywać, to niech tak będzie.

    W tym roku mam tylko jedno zastrzeżenie - Warszawa miała światełko do nieba w formie fajerwerków. Nie pasuje mi to, jestem przeciwna wystrzałom, szkoda mi przerażonych zwierząt.
    W Sylwestra były pokazy świateł, w zeszłym roku i na WOŚP również wygrała ta forma. Nie wiem skąd powrót do wystrzałów :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz